I love mentos!


Zakochałam się w nowej kolekcji lakierów China Glaze…

Hei!:)

Dzisiaj będzie krótka notka odnośnie lakierów do paznokci.
Jestem zmuszona do uzupełnienia, ba STWORZENIA! mojej zimowej kolekcji. Wszelkie lakiery jakie posiadam to kolorowe, pastelowe wakacyjne kolory. Brakuje mi takich zimowych, świątecznych, zwłaszcza jak zobaczyłam u Oleski jej kolekcje z China Glaze…. uhh!

Też chcę takie świąteczne- bombaśne kolory!!! :)

U Oleski można wygrać kilka takich lakierów, także zapraszam do udziału :)
Konkurs u Oleski

Dziewczyny na twitterze odkryły bloga ze swatchami lakierów China Glaze (jupi!), możecie zobaczyć jak cudnie wyglądają niektóre kolory TUTAJ

Mnie najbardziej podobają się: Mommy Kissing Santa, Mrs Claus, Party Hearty, Mistletoe Kisses, Jolly Holly, Cheers To You, Frosty.
No ja nie wiem co mi jest, ale te brokatowe są zabójcze ;P

Powodzenia!

Btw. Jak już kupię jakieś zimowe kolory, to pokaże fotki ^^’


CIENIE INGLOT SWATCH NOWE :)

Dzisiaj pokażę wam swatche cieni Inglot.
Już kiedyś dodawałam taki post : TUTAJ i od tamtej pory przybyło mi 9 nowych cieni.

Udało mi się też zdobyć dużą paletę Inglot na cienie, kosztowała mnie 20zł, więc nie dużo. Dzięki temu, mogę mieć wszystkie moje cienie razem :)

UWAGA : nie przeraźcie się jakością zdjęć, nigdy nie byłam w tym dobra, a mój przedwojenny samsung z promocji nie chce ze mną współpracować.

A teraz czas na swatche :)
Pokaże najpierw 9 cieni razem, a potem po 3 swatche na mojej dłoni :)

Jak widać praktycznie wszystkie cienie są perłowe. Jakoś miałam do nich słabość w tym miesiącu, w następnym planuję kupić kilka matów ;) Oczywiście swatche też zrobię ;)

Mam nadzieję, że kolory wam się podobają, warto zobaczyć je na żywo, bo mają o wiele ładniejsze i głębsze kolory.

Powodzenia!


3 KROKI CLINIQUE

Hei!:)

Od rana myślałam o tym, co by napisać na blogu. Przychodziły mi różne rzeczy do głowy, dziwne nierealne pomysły, oraz trochę bardziej przyziemnych rzeczy.
Oczywiście nic nie wymyśliłam, także postanowiłam poradzić się na twitterze (dziękuję za ten cudowny wynalazek!), z pomocą nadciągnęła Iwetto i wymyśliła, żebym napisała o 3 krokach Clinique.

Nie będę odkrywcza pisząc o 3 krokach, ponieważ powstało na ten temat już sporo recenzji zarówno blogowych jak i na youtube.
Możecie zajrzeć tu
Albo tu
Ewentualnie po angielsku tutaj:D

W skład mojego zestawu wchodzi:
1 krok- Liquid facial soap mild (200ml) – 75zł
2 krok- Claryfying lotion (200ml)- 60zł
3 krok- Dramatically different moisturizing lotion (125ml) – 160zł

Całość kosztowała 295zł. Można też kupić tonik o pojemności 400ml za 100zł, jednak mnie to nie jest potrzebne, ponieważ te produkty są tak bardzo wydajne, że wystarczą mi na pół roku pewnie :P

Jak wiadomo 3 kroki stosujemy rano i wieczorem, pamiętając aby robić je po kolei i systematycznie, ponieważ tylko tak produkt będzie mógł prawidłowo działać i stan naszej skóry się polepszy.

Aby dobrać odpowiedni zestaw, trzeba określić swój typ cery. Kiedyś można było to zrobić za pomocą testu TU, ale teraz tego nie widzę, więc możliwe, że to zlikwidowali. Zostaje nam własnoręczne określenie typu cery (sucha, normalna, mieszana, tłusta), ewentualne wcześniejsze udanie się do Douglasa i tam z pomocą pani zajmującej się kosmetykami Clinique.
Mój typ cery to 2 (sucha w kierunku mieszanej).

Na początek możecie kupić zestaw próbny- mini wersje, która na promocji kosztuje około 30zł. Pojemność mini produktów to 30ml każdy. Według producenta ma to starczyć na 2 tyg, jednak myślę, że starczy na dłużej, zwłaszcza, że produktu używa się bardzo mało.
Należy pamiętać o tym, że pierwsze 2 tyg stosowania 3 kroków to wysyp naszych największych wrogów- krostek i pryszczy. Nasza skóra zaczyna się oczyszczać ze wszystkiego, co siedziało głęboko w niej i inne produkty tam nie trafiały. Dużo osób się tym przeraża, uważa, że to reakcja alergiczna itd. i odstawia produkt.
To błąd. Podczas zakupu, pani sprzedająca powinna wam powiedzieć o tym, że tak będą wyglądały te 2 tyg.
U mnie trwało to trochę dłużej, miałam „groszopryszczkę” przez jakieś 3 tyg :)
Wystarczył dobry podkład, żeby to zamaskować.

Stosuję 3 kroki już 2 miesiące, to mało żeby pisać o jakiś większych efektach, jednak moja skóra jest promienna, gładka, oczyszczona. Oczywiście od czasu do czasu wyskakuje mi jakiś nieprzyjaciel, ale bardzo szybko znika, a kiedyś potrafiłam się z takim męczyć nawet tydzień.

Jak już pisałam wszystko jest bardzo wydaje, wystarczy mi pół pompki mydełka, pompka kremu i jedno przechylenie toniku na wacik (nie wiem jak to inaczej określić- ale przystawiamy do dziubka wacik, przechylamy i odstawiamy:P).

Jeśli chodzi o produkty Clinique to stosuje też scrub w kremie do twarzy raz w tygodniu i często po wykonaniu 3 kroków krem Clinique Youth Sure Night i raz na tydzień Ziaja Masło Kakaowe.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, to zachęcam do pytań. Temat chyba sensownie wyczerpałam, jednak zawsze znajdzie się coś do dopowiedzenia:)

Powodzenia!


%d blogerów lubi to: